Zabawowym akcentem zainaugurował rok 2012 Klub Strzelecki Kołobrzeg, który zorganizował otwarte zawody wielobojowe. Liczyła się nie tylko precyzja, ale także czas wykonania całego zadania. A tym razem strzelano wcale nie do tarcz. Impreza odbyła się 8 stycznia.
Strzelano z karabinu pneumatycznego w czterech połączonych w jedną całość konkurencjach. Decydował czas wykonania zadania. Należało między innymi strącić wszystkie, specjalne klapki znane z rywalizacji biathlonowych, czy też na przykład trafić do małej, ruchomej makiety łosia. To wszystko odbywało się na wesoło, bowiem dozwolono kibicowanie i wręcz ogłuszanie konkurentów, dlatego nie mniej ważna od umiejętności strzeleckich była zdolność do koncentracji i uodpornienia się na hałas. Oczywiście na poważnych zawodach obowiązuje cisza. Nie była to łatwa rywalizacja, więc ostatecznie najwyższe lokaty zajęli profesjonaliści, czyli czołowi zawodnicy Klubu Strzeleckiego Kołobrzeg.
Z najlepszym czasem zwyciężył Andrzej Borkowski, o 3 sekundy dłużej strzelał Henryk Stranc, a trzecią pozycję z rezultatem o 10 sek. gorszym od zwycięzcy zajął Seweryn Paluszkiewicz. SJ
Czytaj więcej w Gazecie Kołobrzeskiej (Nr 2 z 13 stycznia)















Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.