Obawy w Kotwie

Jest wreszcie stadion z prawdziwego zdarzenia, jest też zdecydowany lider tabeli i w związku z tym bardzo prawdopodobny awans do II ligi. Ale ten, nietrudny do przewidzenia sukces może wcale nie zostać skonsumowany. Czego brakuje? Oczywiście kasy. Około pół miliona złotych. W magistracie trwa przygotowywanie projektu uchwały dotyczącej podziału środków na sport na rok 2012, a w piłkarskiej Kotwicy rodzą się poważne obawy. Bardzo długo Kołobrzeg czekał na stadion. Już wstydzić się nie trzeba. Jest też zespół, który pod wodzą trenera Wojciecha Polakowskiego wykonał kawał dobrej roboty jesienią, wypracowując sobie świetną pozycję wyjściową przed wiosenną częścią rywalizacji o awans do II ligi. Tak grającej drużyny Kołobrzeg w swojej historii jeszcze nie miał. A jeśli teraz Kotwica nie awansuje, to zapewne powieli los wielu klubów. Zahamowane w takim punkcie brakiem pieniędzy, błyskawicznie i boleśnie staczały się w dół ligowej hierarchii, albo znikały z futbolowej mapy kraju w ogóle.
O tym rozmawiano podczas zorganizowanej wspólnie przez zarządy Stowarzyszenia Kibiców Nasza Kotwica i MKP Kotwica Kołobrzeg, środowej konferencji. Przybyło ok. 50 osób. – Z tego co wiemy nieoficjalnie, dla naszego klubu na następny rok przewiduje się w budżecie miasta jeden milion złotych brutto. W tym są koszty korzystania z obiektów i utrzymania sześciu zespołów. Sześciu, bo w II lidze jest wymóg posiadania przynajmniej czterech drużyn młodzieżowych. Jest też wiele innych wymagań organizacyjnych, które pociągają za sobą znacznie wyższe koszty niż w lidze trzeciej. Szacujemy potrzeby na rok 2012 na minimalnym poziomie około 1,7 miliona złotych. Jako klub jesteśmy w stanie wypracować maksymalnie 200 tysięcy - z biletów, reklam czy wpłat od naszych wiernych, lokalnych sponsorów. W dobie kryzysu nie ma co się łudzić, że suma wpływów z tego tytułu może być wyższa. Oczywiście szukamy sponsora generalnego, ale w jego pozyskiwaniu nieodzowna jest pomoc władz miasta i naszych posłów. Prosiliśmy o to wielokrotnie, ale prosimy też wszystkich kibiców, żeby pomogli nam w obecnej sytuacji – powiedział w rozmowie z naszą gazetą prezes MKP Kotwica, Waldemar Błaszczak. SJ

Czytaj więcej w Gazecie Kołobrzeskiej (Nr 49 z 9 grudnia)

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama