Fabian zaczął od zwycięstwa

Przy ogłuszającym dopingu podczas walki wieczoru, Fabian Lesiak pokonał swojego rywala i tak udanie rozpoczął swoją karierę zawodową w MMA. Na drugie zwycięstwo mieć będzie szansę za 2,5 miesiąca

– również w Kołobrzegu! Gala Walk MMA „Extreme Fighting Sports”, zorganizowana przez kołobrzeskiego przedsiębiorcę Damiana Mikielewicza zgromadziła na trybunach hali Milenium i wokół oktagonalnej klatki ok. 2 tysięcy widzów. Taka frekwencja potwierdza duże zapotrzebowanie na podobne wydarzenia w naszym mieście.
Obejrzano 9 interesujących pojedynków, w tym 3 z udziałem kołobrzeżan. Na zwycięstwo naszego fightera trzeba było jednak czekać do ostatniej walki.
Jako pierwszy w oktagonie pojawił się Damian Mieczkowski, który zaczynał uprawiać sporty walki w Kołobrzegu (LKS Viking i potem w klubie Tomasza Szczerka), ale obecnie mieszka i uczy się w Olsztynie, gdzie trenuje w tamtejszym Arrachionie - klubie gościa specjalnego imprezy, Mameda Khalidowa. W tej jedynej walce gali stoczonej w formule amatorskiej (z ochraniaczami), Damian za rywala miał Wojciecha Kasperkowiaka (Pretorian Koźmin Wlkp.), któremu niestety uległ w 1. rundzie. Przeciwnikiem Marcina Sianosa z klubu Szczerek Fight Team był Tomasz Kowalkowski (Mighty Bulls Gdynia). Obaj preferowali techniki kickbokserskie; żadnemu nie udało się znokautować lub doprowadzić rywala do poddania się, a sędziowie przychylniej przyjęli to, co prezentował zawodnik z Trójmiasta. – Marcin trzy tygodnie chorował, brał antybiotyki i nie zrealizował całego zakresu planów na okres przygotowania do tej walki. Szukał szczęścia w jakimś decydującym ciosie w stójce. Nie udało mu się, ale mam nadzieję, że niebawem otrzyma szansę na rewanż – powiedział trener Marcina. SJ

Przeczytaj cały artykuł w Gazecie Kołobrzeskiej (Nr 7 z 17 stycznia)

 


 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama