Trzeba parkiet gryźć

Po wolnym terminie na Mecz Gwiazd TBL była też obligatoryjna pauza, a więc koszykarze Kotwicy mieli bardzo długi rozbrat z grą o ligowe punkty. Wznowią ją meczem w Poznaniu. Zwycięstwo przedłuży nadzieję na przyszłościową grę o miejsca 1-6, porażka zaś może (choć nie musi) ją rozwiać. Ponad 2 tygodnie przerwy w grze może mocno zachwiać dyspozycją zespołu, ale z kolei pamiętając ostatni mecz z Polpharmą, w którym Kotwica zawiodła mocno, można mieć nadzieję, że gorzej nie będzie. Przerwę wykorzystano na leczenie wszelakich urazów (m. in. łokieć Darrella Harrisa i staw skokowy Marko Djuricia), oczywiście trenowano i nawet rozegrano sparing. W miniony wtorek Kotwica pokonała I-ligowy AZS Radex Szczecin 81:66. W 1. połowie w rolę trenera wcielił się… oszczędzany z uwagi na wyżej wspomnianą kontuzję Harris, bo Tomasz Mrożek chciał przyjrzeć się zespołowi z poziomu trybun. – Musieliśmy cokolwiek zagrać, żeby przypomnieć sobie jak to jest w walce. Przećwiczyliśmy kilka elementów przed najbliższymi meczami. Oprócz Darrella nie grał też Marko, więc jak na tak okrojony skład uważam, że drużyna zagrała nieźle – krótko podsumował szkoleniowiec. SJ

Czytaj więcej w Gazecie Kołobrzeskiej (Nr 4 z 27 stycznia)

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama