Test prawdy

Po szesnastu dniach przerwy koszykarze Kotwicy wracają na ligowe parkiety, lecz w Milenium nieprędko ich zobaczymy. Tymczasem wiele zespołów pozyskuje nowych zawodników, a w kołobrzeskiej drużynie ruch jest odwrotny. Do tego na twarzy Stanisława Trojanowskiego jakby więcej trosk niż optymizmu. O tym z prezesem Kotwicy Kołobrzeg S.A. rozmawialiśmy przed serią trzech spotkań wyjazdowych kończących fazę zasadniczą.

Gazeta Kołobrzeska: Rozmawiamy już po wtorkowych meczach 23. kolejki, w których porażek doznali bliscy rywale naszej drużyny. Kotwica więc jeszcze liczy się w grze o miejsce w czołowej piątce…
– Stanisław Trojanowski: Przegrał Śląsk, przegrał Zastal i to rzeczywiście są wyniki „pod nas”. Ale teraz to my musimy wygrać jedno, drugie i trzecie spotkanie. Te trzy mecze to taki test prawdy dla Kotwicy Kołobrzeg. Test trudny tym bardziej, że nie wiadomo jak zespół zareaguje po tej bardzo długiej przerwie.

Rozumiem, że nasi koszykarze mają coś więcej do ugrania niż tylko ligowe punkty?
– Na pewno. Zobaczymy jaką naprawdę mamy drużynę jako całość i lepiej poznamy charaktery poszczególnych graczy. Ten sezon ma być dla nas przygotowawczym do tego, by w dwóch następnych już wyraźnie dażyć w górę tabeli. Dlatego teraz właśnie chyba nadchodzi dla obecnych zawodników test ich wiarygodności sportowej pod kątem kolejnych lat gry w naszym klubie.

Rozumiem, że Patryk Bajtus i Reginald Holmes taki test już oblali?
– Bajtus dostał po prostu szansę gry, bo u nas siedział na ławce. Mamy Harrisa, który jest przecież najlepiej zbierającym graczem w lidze, więc konkurencję Patryk tu miał ogromną. A są jeszcze Tomek Kęsicki i Marko Djurić. Jako ten czwarty gracz wysoki, Bajtus miał małą szansę na przebicie się. Teraz gra dużo i właśnie to najbardziej było mu potrzebne do rozwoju sportowego. Na Holmesie, ja przynajmniej, zawiodłem się. Oczekiwałem od niego pokazania większego zasobu umiejętności koszykarskich. W meczach z trudniejszymi rywalami ginął na parkiecie i nie grał tego, co grać powinien jako rzucający obrońca.

Wiemy w jakiej sytuacji spółka Kotwica S.A. była jeszcze w lecie, więc w to, że zespół tuż przed końcem fazy zasadniczej liczył się będzie w walce o miejsce w ścisłej czołówce chyba nikt nie wierzył. Ale liczy się, tyle tylko, że większość klubów celujących w czołowe lokaty zbroi się, chcąc zapewnić sobie play-off już po fazie zasadniczej, natomiast Kotwica dwóch graczy pożegnała. Czy to znaczy, że Czarodzieje z Wydm minimalizują swoje aspiracje na ten sezon?
– To nic nie znaczy. Bajtus nie grał w ogóle, a Holmes tylko w meczach łatwych spisywał się dobrze. Nie uważam więc, że jest to osłabienie zespołu. W Kotwicy rotowało 8-9 zawodników i nadal tak będzie. A niczego nie odpuszczamy. Okienko transferowe jeszcze jest otwarte, więc jeśli nadarzy się korzystna dla nas możliwość wzmocnienia zespołu, to być może to zrobimy. Tylko jest pytanie: czy robić to na siłę i wydawać następne pieniądze? Dlatego wspólnie z trenerem Mrożkiem postanowiliśmy, że zamiast tego włączamy do zespołu trzech kołobrzeskich juniorów - Gracjana Dobriańskiego, Jakuba Raczyńskiego i Piotra Żołnierczuka. Na razie mają szansę trenowania z zespołem, siedzenia na ławce, a może nawet wyjścia na parkiet jeśli taka będzie sytuacja w meczu i decyzja trenera. Tego przecież od nas oczekuje społeczność kołobrzeska oraz władze miasta i powiatu. Niech chłopcy tu uczący się koszykówki widzą, że ich kariera nie musi kończyć się na lidze amatorskiej i że mogą realnie myśleć o grze w drużynie zawodowej. Ten kierunek zakładałem sobie na początku pracy tutaj i będę go realizował. Zdecydowanie wolę inwestowanie w tych chłopców niż na przykład w Holmesa. Jest ważne, żeby mieszkańcy Kołobrzegu widzieli, iż pieniądze wydawane na drużynę nie są wywalane gdzieś za ocean, ale że zostają tu. Mam nadzieję, że trenerzy grup młodzieżowych teraz będą kształcić więcej graczy mogących sprostać wymaganiom na szczeblu seniorskim. Teraz mamy trzech takich perspektywicznych zawodników i dajemy im szansę.

Rozmawiał Sławomir Jasicki

Czytaj więcej w Gazecie Kołobrzeskiej (Nr 4 z 27 stycznia)

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama