Przydałaby się lampa

Mieszkanka Bogucina nie może zrozumieć, dlaczego jej dom ma być nieoświetlony, w sytuacji, kiedy w wiosce stawia się aż 51 nowych punktów oświetleniowych.

Kobieta mieszka Bogucinie około 100 m od głównej drogi, na tzw. żwirowni. Kiedy z głównej drogi zjeżdża się na tę, prowadzącą do jej domu, w oczy rzucają się cztery lampy, z tego dwie stojące zaledwie kilka metrów od jej posesji. Niestety, okazuje się, że żadna z lamp od lat nie jest czynna. – Przydałyby się  chociaż dwie lampy. Droga jest ciemna, a w domu mam dwie córki, z których jedna uczy się w gimnazjum a druga w szkole podstawowej. Boję się o nie, bo dzień coraz krótszy, a one z przystanku do domu mają  jednak kawałek do domu – opowiada kobieta. Wspomina, że w domu ma 28-letnią niepełnosprawną córkę, z którą często musi dojeżdżać do lekarzy i na rehabilitację do Kołobrzegu. Z tego powodu również przydałoby się oświetlenie. AB-W

 

Czytaj więcej w Gazecie Kołobrzeskiej (Nr 41 z 14 października)

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama