Przekaż procent Danielowi

Dygowo. – Wszyscy myślą, że jak ktoś ma Zespół Downa to już niewiele można mu pomóc. A to nie jest prawda. Cały czas trzeba dziecko rehabilitować i ćwiczyć z nim mowę – opowiada Edyta Hryciów, mama sześcioletniego Daniela.

Daniel Hryciów urodził się z nieuleczalną wadą genetyczną, Zespołem Downa, wadą serca i niedoczynnością tarczycy. Przeszedł skomplikowaną operację serca, która niestety nie skorygowała całkowicie jego wady. Od urodzenia aż do końca życia będzie musiał  być pod opieką wielu poradni specjalistycznych, między innymi: kardiologicznej, endokrynologicznej, neurologicznej, ortopedycznej i pedagogicznej. Wymaga też nieustannej rehabilitacji psychoruchowej. - Danielek jest wesołym, żywiołowym, ciekawym świata chłopcem. Dzięki codziennej pracy terapeutów i nas, rodziców nieustannie czyni postępy. Jest bardzo spostrzegawczy, umie pokazać części ciała, bić brawo, dawać cześć, założyć czapeczkę, pięknie mówi „papa” i „dada”. Dla zdrowego dziecka to nic nadzwyczajnego. Dla Danielka to efekt żmudnej pracy, a dla nas ogromna radość – opowiada mama chłopca.
Rozwój zarówno fizyczny jak i umysłowy Daniela jest znacznie opóźniony, ponieważ wadzie genetycznej towarzyszy bardzo słabe napięcie mięśni i wiązadeł, poważna wada wzroku oraz niedosłuch. Obecnie jest zafascynowany muzyką i wszelkimi dźwiękami otaczającymi go dookoła. Chłopiec, jeszcze w wieku trzech lat nie potrafił samodzielnie chodzić. Na szczęście około czwartego roku stanął na nogach i dzisiaj nawet biega. - Na chwilę obecną Daniel  potrzebuje jeszcze bardziej intensywnej rehabilitacji, którą mogą mu zapewnić turnusy rehabilitacyjne w specjalistycznych ośrodkach na których jeszcze nigdy nie był. Chcielibyśmy, żeby uczestniczył w nich przynajmniej dwa razy do roku. Takie turnusy jednak są bardzo kosztowne i przekraczają nasze możliwości finansowe – mówi kobieta. Dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny to wydatek około pięciu tys. zł. Dodatkowe dwa tysiące to programy logopedyczne do nauki mowy. – Bardzo chciałabym, aby Daniel poszedł do przedszkola. Niestety, nadal niewiele mówi i denerwuje się, że nikt go nie rozumie – mówi E. Hryciów. Rodzina w tej chwili jest na  utrzymaniu pani Edyty. Niepełnosprawnych Danielem i dwójką jego młodszego rodzeństwa zajmuje się mąż kobiety. Tak jak każdy rodzice, rodzina Hryciów marzy o tym, aby ich syn był jak najbardziej samodzielny i mógł w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Osoby, które chciałyby w tym pomóc chłopcu mogą przekazywać złotówki na konto: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”
Nr konta: SBL ZAKRZEWO 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Na przekazie należy wpisać: darowizna na leczenie i rehabilitacje DANIELA HRYCIÓW- 19/H. W PIT wpisujemy: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko” oraz numer  KRS:  0000186434. Aby oddać 1% na subkonto Danielka należy wpisać w informacjach uzupełniających- cel szczegółowy: DANIEL HRYCIÓW 19/H. nAB-W

 

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama