Przez jeden rachunek

Bez wcześniejszego powiadomienia właścicielom wynajmującym prywatne kwatery w Ustroniu Morskim, Energa odcięła prąd. W tym czasie pod ich dachem było 50 turystów, w tym większość z małymi dziećmi.

W poniedziałek, 22 sierpnia przed godziną 12.00 okazało się, że domu przy ul. Wiejskiej w Ustroniu Morskim nie ma prądu. Właścicielka, Iwona Lewusz zadzwoniła do kołobrzeskiego oddziału, aby dowiedzieć się o której godzinie zostanie usunięta awaria, bo sądziła, że to ona spowodowała brak prądu.  – Usłyszałam, że to wcale nie awaria, a prąd odcięto mi z powodu niezapłaconego rachunku w maju. To raptem około 200 złotych i 99 groszy odsetek – wspomina kobieta. Tłumaczy, że najprawdopodobniej rachunek się zawieruszył i nie został zapłacony, bo od czerwca do sierpnia opłaty i to o wiele wyższe robione były w terminie. – Nikt nie poinformował mnie, że konkretnego dnia pozostanę bez prądu. Od urzędniczki,  w kołobrzeskim oddziale usłyszałam jedynie, że wysłano do mnie zawiadomienie o niezapłaconym rachunku listem zwykłym. Niestety, tej korespondencji nie dostałam – mówi zdenerwowana. I. Lewusz jeszcze tego samego dnia uregulowała zaległy rachunek i pojechała do kołobrzeskiego oddziału z prośbą o włączenie prądu. Usłyszała, że prąd podłączony zostanie w ciągu najbliższych 48 godzin! – To skandal! W pokojach mam 50 osób. Są ludzie z małymi dziećmi, muszą im ugotować mleko, przygotować posiłek. I co ja mam im teraz powiedzieć? – rozkłada bezradnie ręce. Z tego powodu już w poniedziałek z kwater, z powodu braku prądu zrezygnowały cztery rodziny, z kolei innym, którzy chcieli wynająć z tego samego powodu musiała odmówić. Małgorzata Robińska, rzecznik prasowy Energa informuje, że dłużnik przed odcięciem prądu powinien otrzymać trzy zawiadomienia ponaglające do zapłacenia długu. I. Lewusz twierdzi, że nie otrzymała żadnego. - W kołobrzeskim Zakładzie Energetycznym usłyszałam, że wcale nie muszą wysyłać takich informacji – mówi.  Aneta Cieślicka, rzecznik konsumenta tłumaczy , że zgodnie z Ustawą Prawo Energetyczne, art.6 ust.3a zakład energetyczny powinien powiadomić odbiorcę o tym, że z powodu niezapłaconego rachunku zrywa z nim umowę. Jednocześnie powinien przestrzec, że jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie ureguluje zaległości odłączony zostanie mu prąd. – Jeżeli zakład nie udowodni, że  takie ponaglenia wysyłał,  wówczas odbiorca może domagać się naprawienia szkody – tłumaczy.

AB-W

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Treści naruszające prawo, dobra osobiste i powszechnie uznawane za obraźliwe dla innych osób, będą usuwane
przez administratora.

Reklama